Assassin's Creed Odyssey - Czy to wciąż najlepsze RPG w Grecji?

Spartanie walczą w Assassin's Creed Odyssey. Jeden z nich wykonuje kopnięcie, drugi blokuje tarczą.

Napisano przez

Nikodem Wojciechowski

Opublikowano

21 cze 2026

Spis treści

Assassin's Creed Odyssey to jedna z tych gier, które najlepiej pokazują, jak bardzo seria przesunęła się w stronę pełnoprawnego RPG. Na pierwszym planie są starożytna Grecja, wybory wpływające na świat, walka lądowa i morska oraz ogromna mapa, która potrafi pochłonąć na długie godziny. Poniżej rozbieram tę grę na części pierwsze: co robi najlepiej, jak się w nią gra, które wydanie ma sens i dla kogo ta przygoda będzie naprawdę satysfakcjonująca.

To grecka odsłona serii, która stawia na wybory, walkę i duży otwarty świat

  • Akcja toczy się w czasach wojny peloponeskiej, a fabuła daje do wyboru Kassandrę albo Alexiosa.
  • Najmocniejsze strony gry to eksploracja, system decyzji, bitwy na lądzie i na morzu oraz klimat starożytnej Grecji.
  • To nie jest klasyczny, skradankowy Assassin z wcześniejszych części, tylko rozbudowane action RPG.
  • Jeśli zależy ci na pełnej zawartości fabularnej, najbardziej sensownie wypadają wydania z dodatkami.
  • Gra najlepiej działa wtedy, gdy nie próbujesz czyścić wszystkiego naraz i pozwalasz sobie na spokojne tempo.

Jak działa ta odsłona serii

Dla mnie to przede wszystkim RPG osadzone w świecie Assassin’s Creed, a nie odwrotnie. Fabuła przenosi gracza do Grecji z czasów wojny peloponeskiej, czyli w środek konfliktu Sparty i Aten, a całość opiera się na wyborach, rozmowach i budowaniu własnego stylu gry. Do dyspozycji dostajesz Kassandrę albo Alexiosa, więc już na starcie wybierasz nie tylko bohatera, ale też ton całej wyprawy.

W praktyce oznacza to mniej liniowości niż w starszych częściach serii. Decyzje w dialogach potrafią zmieniać relacje, przebieg zadań i finał historii, więc nie jest to tylko kosmetyka. To gra, w której naprawdę czuć, że postać ma być kimś więcej niż skrytobójcą od odhaczania celów. I właśnie dlatego warto osobno przyjrzeć się walce oraz rozwojowi postaci, bo tam ta konstrukcja najmocniej się broni.

Walka, rozwój postaci i statek robią tu największą robotę

Jeśli miałbym wskazać jedną rzecz, która trzyma Odyssey w ryzach nawet po latach, byłby to rdzeń rozgrywki oparty na buildzie. Build to po prostu sposób, w jaki składasz postać z umiejętności, ekwipunku i bonusów, żeby lepiej działała jako wojownik, łowca albo cichy zabójca. Gra pozwala sensownie iść w kilka kierunków, ale najlepiej smakuje wtedy, gdy od początku masz jakiś plan, zamiast rozdawać punkty na ślepo.

Najważniejsze elementy rozgrywki są tu bardzo czytelne:

  • walka wręcz jest dynamiczna i bardziej „rpgowa” niż w starszych odsłonach, bo liczą się poziom, umiejętności i ekwipunek,
  • skradanie nadal istnieje, ale nie dominuje nad resztą systemu,
  • łuk i dystans mają sens, jeśli lubisz kontrolować pole walki z bezpieczniejszej pozycji,
  • bitwy 150 na 150 dodają skali i dobrze pokazują, że to gra o dużym konflikcie, nie tylko o samotnym eliminowaniu celów,
  • walka morska daje oddech od lądu i naprawdę dobrze wpisuje się w grecki setting,
  • statek Adrestia to nie ozdoba, tylko ważna część progresji, bo można go ulepszać i rozwijać załogę.

Do tego dochodzi system najemników, którzy są podzieleni na dziewięć rang. To dobry detal, bo tworzy poczucie, że świat żyje własnym rytmem i że nie jesteś jedynym zagrożeniem na mapie. Możesz ich ścigać, eliminować albo rekrutować do załogi, co jest jednym z tych rozwiązań, które dobrze pokazują, jak bardzo Odyssey lubi łączyć RPG z sandboxem. A skoro mechanika działa na kilku poziomach naraz, naturalnie rodzi się pytanie o to, co ta gra robi najlepiej wizualnie i klimatycznie.

Majestatyczna świątynia w Assassin's Creed Odyssey, otoczona palmami i drzewami, na tle skalistych wzgórz.

Świat starożytnej Grecji robi tu największe wrażenie

To jest gra, którą często pamięta się nie tyle przez samą fabułę, ile przez przestrzeń. Grecja jest tu wielka, różnorodna i pełna kontrastów: od wysp, przez góry, po miasta i ruiny, które potrafią wyglądać jak kadr z historycznego filmu. Dla mnie siła tej części polega na tym, że nie próbuje być suchą rekonstrukcją, tylko miesza historię z mitologią w sposób, który wspiera zabawę.

Ważne jest też to, że świat nie jest tylko tłem. Możesz zwiedzać go w swoim tempie, robić zadania poboczne, eksplorować pod wodą, odwiedzać kultowe miejsca i łapać klimat, który od początku był jednym z głównych atutów tej odsłony. Jeśli ktoś chce po prostu spacerować po antycznej Grecji bez ciągłej presji walki, Discovery Tour bywa świetnym dodatkiem, bo zamienia ten świat w coś na kształt interaktywnego muzeum. Z kolei Story Creator Mode pozwala tworzyć własne historie, co pokazuje, jak bardzo Ubisoft chciał, by ten świat żył także poza główną kampanią.

Odyssey nie udaje lekcji historii 1:1, ale dobrze oddaje wrażenie epoki. I to właśnie dlatego tak łatwo w nią wejść nawet dziś, bo klimat nadal działa. Skoro świat robi taką robotę, naturalne staje się pytanie, które wydanie kupić i czy dodatki są warte dopłaty.

Które wydanie ma sens i co daje sezon przepustki

Tu łatwo przepłacić, jeśli nie wiesz, czego potrzebujesz. Sama podstawowa gra daje pełną, dużą przygodę, ale dodatki fabularne znacząco rozszerzają całość i dla wielu osób są równie ważne jak kampania główna. Jeśli patrzę na to praktycznie, wybór zależy głównie od tego, czy chcesz tylko „zagrać w Odyssey”, czy raczej wejść głębiej w jej historię i mitologię.

Wydanie Co zawiera Kiedy ma sens
Podstawowe Pełną grę bez dodatków fabularnych Gdy chcesz sprawdzić, czy styl gry ci odpowiada
Season Pass Legacy of the First Blade, The Fate of Atlantis, misję The Secrets of Greece oraz Assassin’s Creed III Remastered i Liberation Remastered Gdy zależy ci na dodatkowej fabule i mocniejszym wejściu w lore
Gold Grę podstawową i Season Pass Najrozsądniejszy wybór dla osób, które chcą „pełniejszej” wersji gry
Ultimate Grę podstawową, Season Pass i pakiet Deluxe z bonusowym ekwipunkiem, okrętowym skinem oraz tymczasowymi boostami Głównie wtedy, gdy lubisz dodatki kosmetyczne i chcesz kompletny pakiet

Najuczciwiej powiedziałbym tak: jeśli nie masz pewności, zacznij od podstawy, a dopiero potem rozważ rozszerzenia. Jeśli jednak już wiesz, że lubisz długie gry z dużą dawką fabuły pobocznej, Gold zwykle wypada najlepiej pod kątem zawartości. To prowadzi prosto do kolejnej kwestii, czyli tego, komu ta gra naprawdę podejdzie, a komu może dać się we znaki.

Dla kogo to będzie strzał w dziesiątkę, a komu raczej nie podejdzie

Odyssey najlepiej działa u osób, które lubią otwarte światy, stopniowe rozwijanie postaci i poczucie, że każda godzina coś daje. Jeśli cenisz zwiedzanie, mniejsze i większe historie poboczne, system ekwipunku oraz mitologiczny klimat, to masz tu naprawdę dużo do zrobienia. Ja zawsze widzę tę część serii jako grę „do zamieszkania”, a nie tylko do zaliczenia.

Nie poleciłbym jej natomiast komuś, kto oczekuje klasycznego Assassin’s Creed opartego głównie na skradaniu i zwartej, krótkiej kampanii. To jest gra długa, miejscami rozrośnięta i czasem potrafi przytłoczyć ilością znaczników oraz aktywności. Jeśli ktoś nie lubi lootowania, poziomów sprzętu i rozbudowanego grindu, może odczuć znużenie szybciej, niż chciałby przyznać.

Są też ograniczenia, o których warto mówić wprost. Świetny klimat nie zawsze oznacza idealne tempo, a duża mapa nie zawsze oznacza pełną różnorodność zadań. Właśnie dlatego najlepiej traktować tę grę jako długą przygodę RPG z mocnym historycznym kostiumem, a nie jako skradankową korektę serii. A jeśli odpowiadasz sobie na pytanie „czy to moje tempo?”, kilka prostych nawyków bardzo ułatwi start.

Jak zacząć, żeby gra nie rozlała się w chaotyczny grind

Najczęstszy błąd popełniany na początku jest banalny: ludzie próbują robić wszystko naraz. W Odyssey to zwykle kończy się rozproszeniem, słabszym ekwipunkiem i poczuciem, że mapa jest większa od cierpliwości. Lepiej od razu przyjąć, że to gra na spokojniejsze tempo, w której liczy się porządek, a nie bezmyślne bieganie od znacznika do znacznika.

  1. Wybierz jeden główny styl walki i inwestuj w niego konsekwentnie, zamiast rozrzucać punkty po całym drzewku.
  2. Trzymaj kilka pobocznych zadań w zapasie, bo pomagają utrzymać poziom i naturalnie prowadzą przez regiony.
  3. Używaj Ikara jak narzędzia zwiadu, nie tylko jako efektownego dodatku, bo oszczędza czas i pomaga planować ataki.
  4. Nie ignoruj statku, bo walka morska i ulepszenia załogi realnie wpływają na komfort gry.
  5. Nie przywiązuj się zbyt długo do jednego kompletu sprzętu, jeśli wypadasz z poziomem, bo w tej grze ekwipunek starzeje się szybciej niż w klasycznych części serii.
  6. Gdy czujesz zmęczenie skalą mapy, odpuść czyszczenie regionów i wróć po prostu do jednej linii fabularnej.

To nie są wielkie sztuczki, ale właśnie one najbardziej poprawiają odbiór gry. Odyssey lubi, gdy grasz świadomie, a nie kompulsywnie, i wtedy zaczyna pokazywać swoje najlepsze strony. I to jest chyba najlepszy filtr dla tej gry.

Ta przygoda broni się wtedy, gdy szukasz dużego RPG, a nie starego schematu serii

Jeśli miałbym zamknąć tę grę w jednym zdaniu, powiedziałbym tak: to jedna z najlepszych propozycji dla osób, które chcą starożytnej Grecji, dużej swobody i wyraźnego ciężaru decyzji. Nie jest to jednak części dla każdego fana marki, bo jej DNA mocno przesunęło się w stronę action RPG. I właśnie za tę konsekwencję ją cenię.

Najrozsądniej wejść w nią bez oczekiwania, że dostaniesz dawny, skradankowy wzór. Lepiej potraktować ją jako długą, gęstą przygodę z mitologią, polityką, walką i eksploracją. Jeśli taki miks ci odpowiada, grecka wyprawa potrafi nadal dać sporo satysfakcji, a jeśli chcesz, mogę też przygotować osobny tekst o tym, od której części serii warto zacząć albo jak od Odyssey przejść do innych odsłon bez chaosu.

FAQ - Najczęstsze pytania

Nie, Odyssey to przede wszystkim rozbudowane action RPG z otwartym światem i systemem wyborów, a nie klasyczna skradanka. Stawia na rozwój postaci, walkę i eksplorację starożytnej Grecji, odchodząc od liniowej formuły poprzednich części.

Dla pełnego doświadczenia i dodatkowej fabuły najlepiej wybrać wydanie Gold, które zawiera podstawową grę i Season Pass z dwoma dużymi rozszerzeniami. Jeśli nie jesteś pewien, zacznij od wersji podstawowej.

Odyssey zawiera elementy grindu i rozbudowany system ekwipunku. Jeśli nie lubisz zbierania przedmiotów i rozwijania postaci, możesz odczuć znużenie. Gra najlepiej sprawdza się, gdy grasz w spokojnym tempie, nie próbując "czyścić" mapy na siłę.

Najmocniejsze strony to ogromny, pięknie odwzorowany świat starożytnej Grecji, rozbudowany system RPG z wyborami wpływającymi na fabułę, dynamiczna walka lądowa i morska oraz możliwość rozwijania postaci w wielu kierunkach.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

assassin's creed odyssey assassin's creed odyssey recenzja assassin's creed odyssey poradnik assassin's creed odyssey czy warto assassin's creed odyssey najlepsze wydanie

Udostępnij artykuł

Nikodem Wojciechowski

Nikodem Wojciechowski

Nazywam się Nikodem Wojciechowski i od wielu lat z pasją zajmuję się tematyką gier, filmów oraz popkultury. Jako doświadczony twórca treści i analityk branżowy, mam na swoim koncie wiele publikacji, które badają najnowsze trendy w gamingowym świecie oraz analizują wpływ popkultury na nasze życie. Moja specjalizacja obejmuje zarówno recenzje gier, jak i analizy filmowe, dzięki czemu potrafię dostarczać czytelnikom rzetelnych i przemyślanych informacji. Moją misją jest zapewnienie czytelnikom aktualnych, obiektywnych i sprawdzonych treści, które pomagają zrozumieć złożoność branży rozrywkowej. Staram się upraszczać skomplikowane dane i przedstawiać je w przystępny sposób, aby każdy mógł czerpać przyjemność z odkrywania nowych tematów. Wierzę, że odpowiedzialne dziennikarstwo jest kluczem do budowania zaufania wśród czytelników, dlatego zawsze dążę do zachowania najwyższych standardów w mojej pracy.

Napisz komentarz