Najkrótsza droga do dobrego zamiennika CoD
- Delta Force jest dziś najbliżej nowoczesnego, dynamicznego FPS-a z dużą skalą i dodatkowymi trybami.
- Battlefield 2042 sprawdzi się, jeśli chcesz większych map, pojazdów i wojny totalnej zamiast ciasnych starć.
- Insurgency: Sandstorm daje cięższy recoil i bardziej wymagające strzelanie niż standardowy arcade shooter.
- Rainbow Six Siege oraz Ready or Not są dla graczy, którzy wolą taktykę, planowanie i komunikację.
- Titanfall 2 pozostaje jednym z najlepszych wyborów, jeśli najważniejsza jest kampania i świetny movement.
- Hell Let Loose i Enlisted lepiej oddają klimat dużej wojny niż klasyczne, szybsze starcia w stylu CoD.
Co naprawdę liczy się w podobnych strzelankach
Call of Duty nie działa dobrze tylko dlatego, że ma broń i żołnierzy. Jego siła to TTK, czyli time to kill, a więc czas potrzebny na zabicie przeciwnika, responsywny movement, czytelne mapy i mecze, które ruszają bez długiego czekania. To właśnie te elementy sprawiają, że nawet po kilku minutach wiesz, czy dana gra daje podobne odczucia, czy tylko wygląda podobnie na zrzutach ekranu.
W praktyce patrzę na cztery rzeczy: jak szybko zaczyna się akcja, czy broń daje satysfakcję z użycia, czy mapy pozwalają na płynne rotacje i czy gra nagradza agresję, czy raczej ostrożność. Dlatego jedna osoba wybierze Battlefielda, a inna Insurgency albo Ready or Not i obie mogą mieć rację. Z takim filtrem dużo łatwiej przejść do konkretnych tytułów.
Najbliżej klasycznego multika
Jeżeli zależy ci przede wszystkim na podobnym tempie, tu zaczyna się najciekawsza część listy. To gry, które najmocniej przypominają współczesne CoD pod względem dynamiki, wymian ognia i struktury meczów, choć każda robi to trochę inaczej.
| Gra | Najbliższy element CoD | Dlaczego warto |
|---|---|---|
| Delta Force | Nowoczesny, dynamiczny shooter z dużą skalą | Łączy 64-osobowe PvP, extraction i kampanię Black Hawk Down, więc daje najwięcej różnych smaków w jednym pakiecie. |
| Battlefield 2042 | Duże bitwy i pojazdy | Jeśli lubisz wojskowy klimat, ale chcesz więcej przestrzeni, klas i chaosu na mapie, to jest bardzo mocny kandydat. |
| Enlisted | Wojna na większą skalę | Squady, czołgi i lotnictwo sprawiają, że gra premiuje współpracę, a nie wyłącznie indywidualne rajdy. |
| Halo Infinite | Tempo i responsywność | Nie jest militarny, ale ma bardzo czysty gunplay, dużą pulę map i szybkie pojedynki, które dobrze wypełniają lukę po CoD. |
Delta Force traktowałbym dziś jako najświeższą odpowiedź na pytanie o nowoczesny, darmowy FPS z wojskowym klimatem. Oficjalnie gra stawia na duże PvP, tryb extraction i kampanię, więc nie zamyka się w jednym schemacie. To ważne, bo nie każdy chce wyłącznie kolejnego arena shootera.
Battlefield 2042 wygrywa skalą. Na 17+ mapach i z udziałem pojazdów daje więcej oddechu niż klasyczne, ciaśniejsze mapy z serii Call of Duty. Jeśli w CoD najbardziej brakowało ci poczucia otwartej wojny, tu dostajesz właśnie to.
Enlisted jest bardziej drużynowe i mniej „solo”. Wydarzenia na froncie, tanki, samoloty i oddział żołnierzy budują klimat wojny, a nie pojedynku jednego superżołnierza. Z kolei Halo Infinite to dobry wybór dla tych, którzy chcą szybkości i dobrego strzelania, ale niekoniecznie współczesnego militarnego settingu. Ponad 70 map w matchmakingu robi tu naprawdę sporą różnicę.
To wciąż gry bliższe arcade niż symulatorowi, ale już tutaj widać, jak szeroko można rozumieć podobieństwo do serii Call of Duty. Jeśli jednak chcesz większego napięcia i mniej wybaczania błędów, warto skręcić w stronę bardziej taktycznych FPS-ów.
Gdy chcesz więcej taktyki i realizmu
Jeżeli CoD bywa dla ciebie zbyt lekki, zbyt szybki albo zbyt chaotyczny, warto pójść w stronę strzelanek, które bardziej karzą za błąd. Tu nie chodzi już o to, kto pierwszy wbiegnie na punkt, tylko kto lepiej zagra pozycją, komunikacją i doborem sprzętu. Te gry są mniej oczywistym zamiennikiem, ale często dają mocniejsze poczucie napięcia.
- Insurgency: Sandstorm - ma cięższy recoil, krótsze i brutalniejsze wymiany ognia oraz mniej miejsca na przypadkowe „sprayowanie”. Dobrze pokazuje, jak zmienia się dynamika, gdy strzelanie staje się bardziej wymagające.
- Rainbow Six Siege - 5 na 5, operatorzy, destrukcja otoczenia i ciągłe ryzyko błędu. To gra, w której jedna zła decyzja potrafi przechylić całą rundę.
- Ready or Not - jeśli interesuje cię klimat SWAT i bardzo poważne podejście do zasad użycia siły, to jedna z najmocniejszych propozycji. Dobrze działa solo i w kooperacji.
- Hell Let Loose - 50 vs 50, dynamiczny front i nacisk na współpracę całej drużyny. Nie gra się tu dla samego kill countu, tylko dla przebiegu bitwy.
W tej grupie widać największą różnicę względem Call of Duty: tempo jest niższe, a margines na chaos mniejszy. Dla części graczy to wada, ale jeśli irytuje cię losowość i przesyt efektów, właśnie tutaj znajdziesz bardziej uczciwe starcia. Zostaje jeszcze ostatni scenariusz, czyli gry z kampanią, które nadal robią robotę po latach.
Jeśli najbardziej liczy się kampania
Jeżeli w serii Call of Duty najbardziej lubisz kinowe misje dla jednego gracza, nie skreślaj starszych tytułów tylko dlatego, że nie są najnowsze. W tym segmencie ważniejsza jest jakość prowadzenia akcji, tempo scen i to poczucie, że „jeszcze jedna misja i kończę”, niż sama metka premierowa. Tu najlepiej wypadają gry, które łączą widowiskowość z dobrym strzelaniem.
- Titanfall 2 - dla mnie jeden z najmocniejszych FPS-ów kampanijnych. Ma świetny movement, bardzo responsywną mechanikę i relację pilota z titanem, która nadaje całej grze wyraźny charakter.
- Battlefield 1 - jeśli chcesz filmowej wojny na większą skalę, to nadal jest bardzo mocny wybór. Kampania oparta na historiach różnych żołnierzy dobrze pokazuje, że strzelanka może mieć emocje bez przesady.
- Medal of Honor - starsza pozycja, ale wciąż sensowna, jeśli szukasz klasycznej fantazji o elitarnym żołnierzu i liniowych misjach. Dziś traktowałbym ją raczej jako uzupełnienie listy niż pierwszy zakup.
Tu kompromis jest prosty: im lepsza kampania, tym zwykle słabsza aktualna scena multiplayerowa albo mniejsze wsparcie po latach. Dlatego warto z góry wiedzieć, czy kupujesz grę na jeden wieczór historii, czy na dłuższe siedzenie w sieci. Na tej podstawie da się już szybko zawęzić wybór.
Jak wybrać grę pod to, czego brakuje ci w CoD
Najczęściej problem nie brzmi „co jest podobne”, tylko „co dokładnie lubię w CoD”. Jedni chcą szybkiego respawnu i krótkich meczów, inni dużych map, ktoś inny tylko sensownej kampanii. Poniższe zestawienie działa jak szybki skrót decyzyjny.
| Jeśli najbardziej cenisz | Wybierz | Dlaczego |
|---|---|---|
| Szybkie multi i nowoczesny klimat | Delta Force | Jest darmowe, dynamiczne i łączy PvP z ekstrakcją oraz kampanią. |
| Dużą skalę bitew | Battlefield 2042 | Więcej pojazdów, większe mapy i mniej ciasnego run and gun. |
| Taktykę i cięższy gunplay | Insurgency: Sandstorm | Wymaga lepszego ustawiania pozycji i ostrożniejszej gry. |
| Koordynację i role drużynowe | Rainbow Six Siege lub Hell Let Loose | W obu grach liczy się komunikacja, a nie samotne szarże. |
| Kampanię z mocnym tempem | Titanfall 2 | Najlepiej łączy widowiskowość z bardzo dobrym movementem. |
| Darmową opcję z dużą społecznością | Enlisted lub Halo Infinite | Obie gry można sprawdzić bez dużego ryzyka finansowego. |
Jeśli miałbym dorzucić jedną praktyczną uwagę, to wybieraj nie tylko po klimacie, ale też po tym, ile cierpliwości masz do nauki. Tactical FPS potrafi od razu zniechęcić, jeśli spodziewasz się tempa rodem z CoD, a z kolei zbyt arcade’owa gra może szybko się znudzić komuś, kto chce wyższego progu trudności. Dobre dopasowanie oszczędza czas i pieniądze.
Na start wybrałbym trzy kierunki, a nie jedną uniwersalną odpowiedź
Gdybym miał zawęzić temat do trzech pierwszych prób, postawiłbym na Delta Force, Insurgency: Sandstorm i Titanfall 2. Pierwsza gra daje najbardziej współczesny miks tempa i skali, druga pokazuje, jak smakuje surowszy FPS bez zbytniego upiększania starć, a trzecia wciąż broni się kampanią i świetnym movementem. To zestaw, który dobrze pokrywa trzy najczęstsze oczekiwania wobec alternatywy dla serii Call of Duty.
Jeżeli chcesz pójść dalej, wybór jest już prosty: większa wojna to Battlefield 2042 lub Hell Let Loose, taktyczne 5v5 to Rainbow Six Siege, a bardziej drużynowe WWII to Enlisted. W praktyce najlepsza odpowiedź na podobne strzelanki nie brzmi „jedna gra dla wszystkich”, tylko „jedna gra pod konkretny styl grania”.