Tomb Raider działa, bo łączy trzy rzeczy, które rzadko trafiają do jednej gry w dobrych proporcjach: eksplorację, zagadki środowiskowe i akcję, która nie zagłusza przygody. W tym tekście zebrałem tytuły, które najlepiej oddają ten klimat, ale każdy robi to trochę inaczej: jedne stawiają na filmowy rozmach, inne na ruiny, wspinaczkę i mozolne odkrywanie sekretów. Dzięki temu łatwiej wybrać nie kolejną ładną przygodówkę, tylko grę, która faktycznie trafi w ten sam nerw co wyprawy Lary Croft.
Najlepszy wybór zależy od tego, czy chcesz więcej kina, zagadek czy swobodnej eksploracji
- Uncharted i Indiana Jones and the Great Circle są najbliżej filmowej, liniowej przygody.
- Lara Croft and the Guardian of Light oraz Temple of Osiris stawiają na pułapki, łamigłówki i czyste kombinowanie.
- Prince of Persia: The Lost Crown wygrywa ruchem, platformowaniem i odkrywaniem nowych ścieżek.
- A Plague Tale: Requiem jest lepsze, gdy chcesz mroku, napięcia i mocnej atmosfery.
- Horizon oraz Assassin's Creed Origins trafiają w gust osób, które lubią duże światy i starożytne ruiny.
Co naprawdę łączy te gry z Tomb Raiderem
Ja zwykle zaczynam od prostego pytania: co dokładnie sprawia, że dana przygoda „smakuje” jak Tomb Raider? Sama obecność ruin albo starożytnego świata nie wystarczy. Liczy się raczej zestaw konkretnych elementów, które trzymają tempo i dają satysfakcję z odkrywania.
- Eksploracja z celem - nie błądzenie dla samego błądzenia, tylko sprawdzanie zakamarków, w których faktycznie coś czeka.
- Zagadki środowiskowe - łamigłówki oparte na otoczeniu, czyli takie, w których to poziom gry podpowiada rozwiązanie, a nie sama lista wskazówek.
- Traversal - sposób poruszania się po świecie gry; w tym gatunku chodzi o wspinaczkę, skoki, balansowanie i płynne przechodzenie między punktami.
- Przygoda z rytmem - trochę napięcia, trochę odkrywania, trochę walki, ale bez zbytniego rozbijania całości na przypadkowe aktywności.
Jeśli tytuł ma tylko ładne lokacje, ale nie nagradza ciekawości, szybko robi się pusty. Gdy jednak eksploracja, zagadki i ruch postaci są ze sobą dobrze spięte, dostajesz bardzo podobne poczucie wyprawy. To właśnie na tej podstawie oddzielam gry naprawdę bliskie od tych, które tylko wyglądają podobnie na screenach. Gdy już to rozdzielimy, wybór staje się znacznie prostszy.

Najbliżej temu klimatowi są właśnie te tytuły
Poniżej zestawiłem gry od najbliższych do trochę bardziej odległych. Nie każda odwzorowuje formułę jeden do jednego, ale każda ma przynajmniej dwa z trzech filarów: eksplorację, zagadki i przygodowy rytm.
| Gra | Co ma wspólnego z Tomb Raiderem | Co ją odróżnia | Dla kogo jest najlepsza |
|---|---|---|---|
| Uncharted: Legacy of Thieves Collection | Filmowe tempo, wspinaczka, strzelaniny i zagadki środowiskowe | Mniej grobowców, więcej widowiskowych set piece'ów, czyli scen zaprojektowanych jak fragment kina akcji | Dla osób, które chcą najłatwiejszego przeskoku z przygód Lary Croft |
| Indiana Jones and the Great Circle | Archeologia, ruiny, odkrywanie sekretów i rozwiązywanie zagadek | Więcej humoru i śledztwa, mniej surowej walki | Dla fanów łowienia artefaktów i czystej przygodowej ciekawości |
| Lara Croft and the Guardian of Light / Temple of Osiris | Pułapki, grobowce, skarby i łamigłówki | Izometryczna kamera i mocniejszy nacisk na kooperację | Dla tych, którzy chcą bardziej „puzzlowej” wersji tej formuły |
| Prince of Persia: The Lost Crown | Traversal, sekrety, platformowanie i odkrywanie nowych ścieżek | 2D zamiast 3D, bliżej metroidvanii niż filmowej przygody | Dla graczy, którzy lubią precyzyjny ruch i powroty do wcześniej zamkniętych miejsc |
| A Plague Tale: Requiem | Eksploracja, zagadki środowiskowe i ostrożne podejście do walki | Mroczniejszy ton i większy nacisk na stealth | Dla osób, które chcą napięcia i mocnej historii, a nie samej akcji |
| Horizon Zero Dawn / Forbidden West | Ruiny, odkrywanie świata i satysfakcja z poznawania dawnych sekretów | Większy open world i mocniej zaznaczone elementy RPG | Dla graczy, którzy lubią dłuższą wyprawę po dużej mapie |
| Assassin's Creed Origins | Egipt, grobowce, starożytne lokacje i swobodne zwiedzanie świata | Więcej systemów rozwoju i bardziej rozciągnięte tempo | Dla fanów archeologii, którzy nie przeszkadza im większa skala |
| Star Wars Jedi: Survivor | Eksploracja, sekrety i sporo traversal | Sci-fi zamiast archeologii i mocniejsza walka | Dla osób, które lubią ruch i odkrywanie ukrytych przejść |
Jeśli miałbym wskazać najbezpieczniejsze trzy punkty startowe, wybrałbym Uncharted, Indiana Jonesa i Prince of Persia. Każde z nich trafia w inny fragment tej samej potrzeby, więc dalej rozbijam je na praktyczne kategorie. Dzięki temu łatwiej wybrać grę nie po nazwie, tylko po tym, jak chcesz się przy niej czuć.
Gdy chcesz więcej zagadek i zręczności niż strzelania
To jest kategoria dla osób, które najbardziej lubią w Tomb Raiderze moment, gdy trzeba stanąć, rozejrzeć się po otoczeniu i samemu rozwiązać układankę. Tu nie chodzi o samą akcję, tylko o to, by gra dawała satysfakcję z kombinowania.
Lara Croft and the Guardian of Light oraz Temple of Osiris
To bardzo dobry wybór, jeśli chcesz zostać blisko świata Lary, ale spojrzeć na niego z innej perspektywy. Izometryczna kamera zmienia odbiór całej zabawy, jednak sedno zostaje podobne: pułapki, przełączniki, współpraca z otoczeniem i zgrabnie ułożone zagadki. W praktyce dostajesz bardziej „czystą” przygodę logiczną niż klasyczny filmowy rollercoaster.
Ich największa zaleta jest też ich ograniczeniem. To nie są gry, które próbują udawać wielką kinową epopeję, więc jeśli właśnie to cię w Tomb Raiderze kręciło najbardziej, możesz poczuć dystans. Jeśli jednak chcesz mniej walki, a więcej precyzyjnego kombinowania, ta para działa bardzo dobrze.
Prince of Persia: The Lost Crown
To z kolei świetny wybór, jeżeli najbardziej lubisz w takich grach wspinaczkę i sprawdzanie kolejnych zakamarków mapy. Metroidvania, czyli struktura, w której wraca się do wcześniej odwiedzonych miejsc po nowych umiejętnościach, daje tu bardzo dobry rytm odkrywania. Gra jest zbudowana wokół ruchu, więc satysfakcja przychodzi nie tylko z zagadek, ale też z samego poruszania się po świecie.
Przez to The Lost Crown bardziej nagradza pamięć przestrzenną niż strzelanie. Jeśli ktoś ceni dokładne poruszanie się po planszy, platformowanie i sekrety, ten wybór potrafi wciągnąć mocniej niż bardziej filmowe przygodówki. Trzeba tylko zaakceptować, że to nie jest historia o archeologii, lecz o precyzyjnym, dynamicznym przemierzaniu świata.
A Plague Tale: Requiem
To najcięższa emocjonalnie propozycja w tym zestawie, ale pod kątem zwiedzania i łamigłówek nadal ma sens. Zamiast spektakularnych strzelanin dostajesz napięcie, stealth i dużo pracy z otoczeniem. Gra bardzo dobrze buduje poczucie zagrożenia, co zmusza do ostrożniejszego myślenia niż w typowej przygodówce akcji.
To dobry wybór, jeśli szukasz przygody bardziej dojrzałej i mrocznej, a nie lekkiego wypadu po skarby. Warto tylko pamiętać, że klimat jest tu zdecydowanie bardziej dramatyczny niż w Tomb Raiderze, więc nie każdemu zagra ten ciężar emocjonalny. Gdy jednak chcesz gry, która stawia na napięcie i atmosferę, Requiem broni się bardzo mocno.
Gdy bardziej kuszą cię ruiny, otwarte mapy i archeologia
Ta grupa jest dla osób, które lubią sam moment wejścia do kolejnej starożytnej lokacji i sprawdzenia, co gra ukryła za ścianą albo pod ziemią. Tu ważna jest skala świata, ale też poczucie, że odkrywa się coś więcej niż tylko kolejny poziom.
Indiana Jones and the Great Circle
To chyba najbliższa współczesna alternatywa, jeśli chodzi o sam rdzeń wyprawy: odkrywanie sekretów, sprawdzanie każdego kąta i rozwiązywanie zagadek w miejscach, które wyglądają jakby czekały na archeologa od dekad. W tej grze bardzo dobrze działa połączenie eksploracji z intuicyjnym, przygodowym myśleniem. Czujesz, że idziesz tropem zagadki, a nie tylko zaliczasz kolejne lokacje.
Różnica polega na tonie. Indiana Jones jest bardziej żartobliwy i detektywistyczny, mniej surowy, ale właśnie dlatego tak dobrze siada fanom Lary Croft, którzy chcą większego nacisku na odkrywanie niż na czystą walkę. Dla mnie to jedna z tych gier, które nie tyle kopiują Tomb Raidera, ile po prostu rozumieją ten sam rodzaj przygody.
Horizon Zero Dawn i Forbidden West
Tu z kolei dostajesz ogromny świat, ruiny dawnej cywilizacji i satysfakcję z odkrywania, jak wszystko jest połączone. To nie jest kopia Tomb Raidera, ale bardzo dobrze trafia w tę samą ciekawość, która pcha cię do sprawdzania kolejnych sekretów. Ruiny, ślady przeszłości i stopniowe składanie historii świata dają bardzo podobne poczucie archeologicznego odkrycia.
Trzeba jednak pamiętać, że Horizon jest bardziej open worldem i bardziej grą o systemach niż o zwartej przygodzie. Jeśli źle znosisz długie listy aktywności i rozwijanie ekwipunku, możesz czuć, że forma trochę rozmywa temat. W zamian dostajesz jednak ogromną przestrzeń do eksploracji i bardzo wyraźny klimat „coś wielkiego wydarzyło się tu dawno temu”.
Przeczytaj również: Kingdom Come Deliverance II – czy warto zagrać w 2026?
Assassin's Creed Origins
Jeśli marzy ci się Egipt, grobowce i wspinanie po monumentalnych budowlach, Origins robi to bardzo dobrze. Wciąż czuć w nim przygodowy sznyt, tylko że podany w formule znacznie większej i bardziej rozbudowanej. To gra, która bardzo wyraźnie korzysta z uroku starożytnego świata i z samego faktu, że można po nim wędrować bez pośpiechu.
Mój praktyczny komentarz jest prosty: to świetna propozycja dla osób, które lubią eksplorować mapę bez presji. Jeśli jednak wolisz zwarty przebieg i gęsto podane zagadki, ten open world może okazać się zbyt szeroki. Origins najbardziej działa wtedy, gdy chcesz bardziej chłonąć miejsce niż odhaczać każdy punkt na liście.
Jak nie przestrzelić wyboru
Najczęstszy błąd polega na tym, że ktoś widzi starożytne ruiny i zakłada, że każda taka gra da ten sam efekt. To nieprawda. W Tomb Raiderze ważny jest balans, a nie sam temat, więc przy wyborze patrzę przede wszystkim na rytm rozgrywki i proporcje między eksploracją, zagadkami oraz walką.
- Wybierz liniową przygodę, jeśli chcesz podobnego tempa i wyrazistej prowadzonej historii. To najbezpieczniejszy kierunek dla fanów filmowej formy.
- Wybierz metroidvanię, jeśli najważniejsze są dla ciebie ruch, sekrety i powroty do wcześniej zamkniętych przejść po zdobyciu nowych umiejętności.
- Wybierz open world, jeśli lubisz wolniejsze odkrywanie świata i nie przeszkadza ci większa liczba systemów oraz pobocznych aktywności.
- Wybierz stealth i narrację, jeśli zależy ci bardziej na napięciu i atmosferze niż na samym strzelaniu.
- Uważaj na gry z ciężkim lootem, jeśli nie chcesz, żeby systemy RPG przysłoniły przygodowy rdzeń całej zabawy.
Ja patrzę na to jeszcze prościej: jeśli gra nagradza ciekawość i nie rozbija jej na dziesięć niezwiązanych ze sobą mechanik, zwykle ma większą szansę trafić do fana Tomb Raidera. Gdy natomiast wszystko obraca się wokół progresji, poziomów ekwipunku i masy aktywności, klimat przygody zaczyna znikać. To właśnie tu najłatwiej odsiać rzeczy tylko podobne na papierze od tych naprawdę trafionych.
Od tych trzech startów najłatwiej wejść w podobny klimat
Jeśli miałbym polecić tylko trzy gry, bez rozbudowywania listy, zacząłbym od tych poniżej. Każda trafia w inny wariant tej samej potrzeby, więc trudno tu o zły wybór.
- Uncharted: Legacy of Thieves Collection - najlepszy start, jeśli chcesz filmowej przygody, szybkiego tempa i znajomego miksu wspinaczki, akcji oraz zagadek.
- Indiana Jones and the Great Circle - najlepszy wybór, jeśli najbardziej pociąga cię archeologia, odkrywanie tajemnic i klasyczna atmosfera wyprawy.
- Prince of Persia: The Lost Crown - najlepsza opcja, jeśli najbardziej lubisz ruch, platformowanie i stopniowe otwieranie świata.
W 2026 warto też obserwować Resonance: A Plague Tale Legacy, bo zapowiada się na ciekawy krok w stronę bardziej mrocznej, łamigłówkowej przygody, ale na dziś traktowałbym ją jako przyszły kierunek, nie gotowy zamiennik. Jeśli chcesz czegoś, co zagra już teraz, powyższa trójka daje najpewniejszy start i najmniej rozczarowań. A jeśli masz ochotę na dokładnie taki rodzaj wyprawy, w którym ciekawość jest ważniejsza niż liczba przeciwników, te wybory powinny zadziałać od pierwszych godzin.