Otwierasz pocztę, a tam komunikat od wydawcy gry: doszło do naruszenia danych. Sam dostałem taki mail i przez chwilę nie wiedziałem, od czego zacząć. Teraz mam stałą kolejność: hasło, weryfikacja dwuetapowa, skan antywirusem, karty płatnicze i czujność na phishing.
Czego potrzebujesz, zanim zaczniesz
Nie musisz znać się na bezpieczeństwie. Wystarczy kilka rzeczy pod ręką. Dobrze jest też wiedzieć, co dokładnie wyciekło, bo od tego zależy, jak mocno trzeba działać.
- Komunikat wydawcy, w którym jest lista danych objętych wyciekiem.
- Inne urządzenie niż to, na którym zauważyłeś coś podejrzanego, na przykład telefon zamiast komputera.
- Menedżer haseł, w którym zapiszesz nowe hasło.
- Aplikacja do kodów, na przykład Microsoft Authenticator, albo numer telefonu do kodów SMS.
- Program antywirusowy zainstalowany na komputerze, na którym grasz.
- Dostęp do bankowości, żeby przejrzeć karty podpięte do konta gracza.
Przykład z ostatnich dni pokazuje, po co czytać komunikat. Capcom poinformował, że 19 października doszło do naruszenia, które objęło 11,7 miliona kont. Wyciekły między innymi data utworzenia konta, data ostatniego logowania i adres IP z ostatniego logowania. Firma podała, że hasła i dane kart kredytowych nie zostały ujawnione, a 196 kont miało nieautoryzowane zmiany haseł, które zresetowano.
Krok po kroku: 5 rzeczy, które robię od razu
- Zmieniam hasło do konta gracza. Robię to z innego urządzenia, nawet jeśli wydawca pisze, że hasła są bezpieczne. Nowe hasło ma co najmniej 12 znaków, małe i wielkie litery, cyfry oraz znaki specjalne. Jeśli to samo hasło było w innych serwisach, zmieniam je wszędzie.
- Włączam weryfikację dwuetapową. Kod z aplikacji albo SMS sprawia, że samo hasło nie wystarczy do zalogowania. To najprostsza blokada dla kogoś, kto próbuje przejąć konto, jak w przypadku tych 196 kont z nieautoryzowaną zmianą hasła.
- Skanuję komputer programem antywirusowym. Włączam antywirus i sprawdzam, czy na komputerze nie ma zagrożeń. Jeśli coś podgląda to, co wpisuję na klawiaturze, nowe hasło z pierwszego kroku na nic się nie zda.
- Przeglądam karty płatnicze. Patrzę w historię transakcji karty podpiętej do platformy z grą. Gdy widzę obciążenie, którego nie zrobiłem, dzwonię do banku i zastrzegam kartę. Mogę też zadzwonić do Systemu Zastrzegania Kart pod numer (+48) 828 828 828.
- Nastawiam się na phishing. Po każdym wycieku przychodzą maile udające wydawcę gry: „potwierdź konto”, „odbierz rekompensatę”. Nie klikam w linki i nie otwieram załączników. Na stronę wydawcy wchodzę sam, wpisując adres w przeglądarce.
Adres IP w wycieku to sygnał, żeby uważać na maile
Gdy w wycieku jest adres IP i data ostatniego logowania, oszust może napisać bardzo wiarygodną wiadomość. Wstawi prawdziwą datę Twojego logowania i będzie brzmiał jak dział obsługi klienta. Właśnie dlatego Capcom w swoim komunikacie ostrzega graczy przed oszustami i próbami phishingu.
Moja zasada jest prosta: im bardziej mail zna szczegóły mojego konta, tym mniej mu ufam. Wydawca, który naprawdę chce coś przekazać, zostawi tę samą informację po zalogowaniu na stronie albo w aplikacji. Jeśli jej tam nie ma, wiadomość ląduje w koszu.