thesimsforum.pl

Gry podobne do Days Gone - Które faktycznie warto sprawdzić?

Trzech mężczyzn w postapokaliptycznym świecie, jeden na motocyklu, przypominają klimatem gry podobne do Days Gone.

Napisano przez

Nikodem Wojciechowski

Opublikowano

23 lut 2026

Spis treści

Gry podobne do Days Gone najlepiej wybierać nie po samym motywie zombie, ale po tym, czy lubisz samotną jazdę przez pustkowia, zbieranie zasobów i napięcie wynikające z walki z wyraźnie silniejszym przeciwnikiem. Dla mnie najważniejsze są tu trzy rzeczy: klimat, tempo eksploracji i to, jak gra buduje poczucie przetrwania. Poniżej rozkładam temat na konkretne tytuły i pokazuję, które z nich faktycznie trafiają w ten sam rodzaj emocji.

Najważniejsze na start

  • Najbliżej tego klimatu są zwykle Metro Exodus, Dying Light 2 i The Last of Us Part I.
  • Nie każda gra z zombie będzie podobna w odbiorze, bo liczy się też tempo, eksploracja i sposób walki.
  • Jeśli chcesz surowego survivalu, patrz na tytuły z craftingiem, ograniczonymi zasobami i mocnym napięciem.
  • Jeśli najbardziej podobała ci się samotna podróż, wybieraj gry z wyraźnym klimatem pustkowia i silną atmosferą.
  • Gdy cenisz hordy przeciwników, najlepiej sprawdzają się produkcje, które pozwalają planować starcia zamiast tylko strzelać na oślep.

Dlaczego ten typ gier tak dobrze trafia w podobny gust

W Days Gone nie chodzi tylko o zombie i otwarty świat. Sedno tej gry to pętla rozgrywki, czyli powtarzalny rytm: zbieram zasoby, planuję trasę, pilnuję paliwa i amunicji, a potem decyduję, czy mam siłę wejść w starcie, czy lepiej je ominąć. To właśnie ten miks sprawia, że część graczy szuka nie „kolejnej gry o nieumarłych”, tylko czegoś, co daje podobne poczucie zagrożenia i samotności.

Ja zawsze zwracam uwagę na to, czy dana produkcja ma wyraźny survivalowy rdzeń, czyli czy zmusza do oszczędzania zasobów, naprawiania ekwipunku i ostrożnego planowania. W podobnych grach ważna jest też droga przez świat. Jeśli poruszanie się, eksploracja i momenty ciszy są równie istotne jak walka, szansa na dobre dopasowanie rośnie bardzo mocno. To dlatego jedne tytuły trafiają w ten sam nastrój, a inne tylko powierzchownie przypominają Days Gone.

W praktyce czytelnik zwykle szuka jednego z czterech doświadczeń: mocnej historii, napięcia w walce z przewagą liczebną wroga, samotnej podróży przez postapo albo bardziej systemowego survivalu. I właśnie pod te potrzeby warto dobierać kolejne gry, bo wtedy łatwiej uniknąć rozczarowania. Następny krok to już konkretne tytuły i ich różnice.

Motocyklista strzela z pistoletu podczas jazdy, przypominając klimatem gry podobne do Days Gone.

Najbliższe gry, które faktycznie warto sprawdzić

Jeśli miałbym wskazać gry najbardziej sensowne dla osoby, która szuka podobnego doświadczenia, zacząłbym od tych propozycji. Każda trafia w inny fragment tego samego klimatu, dlatego poniżej nie wrzucam ich do jednego worka.

Gra Co łączy ją z Days Gone Dla kogo będzie najlepsza Gdzie może rozczarować
The Last of Us Part I Survival, ograniczone zasoby, silna narracja i ciężka atmosfera Dla osób, które chcą przede wszystkim emocji i dobrego story Jest wyraźnie bardziej liniowa i mniej nastawiona na swobodną eksplorację
Dying Light 2 Stay Human Walka o przetrwanie, napięcie po zmroku, crafting i duża aktywność w terenie Dla graczy, którzy lubią mobilność, parkour i szybkie decyzje Parkour mocno zmienia odbiór gry, więc nie daje dokładnie tego samego rytmu
Metro Exodus Wyniszczony świat, zbieranie surowców, ciężki klimat i eksploracja Dla tych, którzy najbardziej cenią atmosferę i poczucie izolacji To bardziej kontrolowana, narracyjna podróż niż pełnoprawny sandbox
State of Decay 2 Przetrwanie, zarządzanie zasobami, baza i ciągłe ryzyko Dla osób lubiących systemowy survival, a nie tylko fabularną przygodę Opowieść jest słabsza, a gra mocniej opiera się na mechanikach niż na emocjach
Mad Max Pustkowie, pojazd jako ważny element zabawy i walka o zasoby Dla graczy, którzy lubią drogę, sprzęt i postapo bez nadmiaru komplikacji Ma mniej grozy i mniej napięcia niż Days Gone, za to więcej arcade'owej akcji
Horizon Zero Dawn Otwarty świat, samotna eksploracja, crafting i wędrówka przez niebezpieczne tereny Dla tych, którzy chcą dużej przygody i mocnej oprawy wizualnej Nie ma zombie ani tak surowego tonu, więc trafia bardziej w klimat niż w mechanikę

Jeśli ktoś pyta mnie, od czego zacząć, to najczęściej wskazuję Metro Exodus, Dying Light 2 i The Last of Us Part I. Te trzy gry najpełniej pokazują różne odcienie tego samego gustu: jedną przyciąga klimat, drugą ruch i napięcie, trzecią historia. A potem łatwiej już dobrać resztę pod własne preferencje.

Co wybrać, jeśli najbardziej podobał ci się konkretny element

Największy błąd przy takich rekomendacjach polega na tym, że gracz pamięta tylko ogólne wrażenie, a nie to, co dokładnie go w tej grze kupiło. Ja zawsze rozbijam to na mniejsze elementy, bo to od razu zawęża wybór.

Jeśli chcesz samotną podróż i mocny klimat

W takiej sytuacji najlepiej sprawdzają się Metro Exodus i Mad Max. Pierwsza gra daje cięższy, bardziej duszny nastrój, druga stawia na drogę, pustkowie i samochód jako centrum zabawy. Obie dobrze oddają poczucie bycia zdanym na siebie, choć robią to zupełnie innymi środkami.

Jeśli chodzi ci o walkę z przewagą liczebną wroga

Tu na pierwszy plan wychodzi Dying Light 2 oraz State of Decay 2. Pierwsza gra buduje napięcie przez mobilność i nocne zagrożenie, druga przez nieustanne zarządzanie przeżyciem grupy. To nie są identyczne doświadczenia, ale oba potrafią dać to samo poczucie presji, które w Days Gone tak dobrze działało przy hordach.

Jeśli najbardziej liczyła się historia i relacje

Wtedy bezpiecznym wyborem jest The Last of Us Part I. To gra znacznie bardziej kontrolowana, ale też dużo mocniejsza emocjonalnie. Jeżeli w Days Gone najbardziej zostawał ci w głowie wątek głównego bohatera i jego relacji z innymi postaciami, ten kierunek ma największy sens.

Przeczytaj również: Najlepsza strona z modami do Minecraft - Gdzie pobierać bezpiecznie?

Jeśli podobało ci się zbieranie zasobów i planowanie

W takim przypadku State of Decay 2 daje najwięcej przestrzeni na podejmowanie decyzji o zasobach, bazie i ekipie. To już bardziej survival systemowy niż filmowa przygoda, więc wymaga cierpliwości, ale nagradza graczy, którzy lubią budować przewagę krok po kroku. Właśnie tu najlepiej widać różnicę między „akcją” a „przetrwaniem”.

Po takim rozbiciu łatwiej uniknąć rozczarowania, bo wybór nie opiera się na jednym haśle, tylko na tym, co naprawdę lubisz robić w grze. I to prowadzi do kolejnej ważnej rzeczy: nie każda produkcja, którą ktoś nazwie podobną, rzeczywiście da podobne wrażenia.

Gry podobne tylko częściowo i kiedy mimo to mają sens

To ważna część tematu, bo część tytułów pojawia się w takich zestawieniach głównie dlatego, że mają postapokalipsę, survival albo strzelanie. W praktyce mogą być dobre, ale niekoniecznie zastąpią to, co dawało Days Gone. Rozróżniam to zawsze bardzo ostro, bo inaczej łatwo kupić grę „na papierze podobną”, a potem czuć, że czegoś brakuje.

  • Resident Evil 4 Remake ma świetne zarządzanie zasobami i bardzo dobrą walkę, ale jest znacznie bardziej liniowe i arcade’owe.
  • Death Stranding daje samotność, podróż i ważny rytm przemieszczania się, tylko że stawia na zupełnie inny rodzaj napięcia niż walka z hordami.
  • World War Z: Aftermath potrafi świetnie sprzedać starcia z masami przeciwników, ale jest mocno oparty na kooperacji i nie daje tego samego, intymnego klimatu samotnej wyprawy.
  • Horizon Zero Dawn jest blisko na poziomie eksploracji i skali świata, ale tonem oraz systemem walki odjeżdża w stronę przygodowej fantastyki, a nie postapo survivalu.

Takie gry mają sens wtedy, gdy chcesz tylko jednego elementu z tego zestawu, na przykład samej atmosfery albo samego napięcia w walce. Jeśli jednak zależy ci na pełnym pakiecie, trzeba patrzeć szerzej niż na sam setting. Właśnie dlatego tak bardzo liczy się sposób, w jaki gra prowadzi przez świat, a nie tylko to, co pokazuje na okładce.

Jak wybrać następną grę, żeby nie minąć się z tym, co naprawdę cię wciąga

Gdybym miał dać prostą metodę wyboru, patrzyłbym na cztery pytania. Dzięki nim bardzo szybko widać, czy dana gra faktycznie jest dla ciebie, czy tylko wygląda podobnie z zewnątrz.

  1. Czy chcesz otwarty świat, czy wystarczy ci bardziej liniowa przygoda z mocną historią?
  2. Czy ważniejsze są dla ciebie hordy i presja, czy eksploracja i klimat pustkowia?
  3. Czy lubisz craftować i oszczędzać zasoby, czy wolisz szybszą, bardziej dynamiczną akcję?
  4. Czy szukasz gry solo, czy akceptujesz model nastawiony na kooperację?

To proste filtry, ale działają lepiej niż marketingowe opisy. Jeśli odpowiedź pada na historię, bierz The Last of Us Part I. Jeśli na klimat i wędrówkę, sprawdź Metro Exodus albo Mad Max. Jeśli na nacisk i ruch, Dying Light 2 będzie najbezpieczniejszym wyborem. A jeśli lubisz systemowe przetrwanie, State of Decay 2 potrafi wciągnąć na długo, pod warunkiem że akceptujesz jego bardziej surową strukturę.

Najgorszy błąd to szukanie „drugiego Days Gone” wyłącznie po motywie zombie. W praktyce ten sam temat może zostać podany jako dramat, survival, akcja parkourowa albo gra o zarządzaniu bazą. Dopiero wtedy widać, co naprawdę pasuje do twojego stylu grania.

Od tych trzech tytułów zacząłbym bez wahania

Gdybym miał zawęzić wybór do absolutnego minimum, postawiłbym na trzy gry. Metro Exodus da ci najwięcej klimatu i poczucia wędrówki przez zniszczony świat. Dying Light 2 najlepiej oddaje napięcie wynikające z aktywnego przetrwania i walki z zagrożeniem, które potrafi szybko wymknąć się spod kontroli. The Last of Us Part I z kolei jest najbezpieczniejszym wyborem, jeśli zależy ci na emocjach, dopracowanej historii i ciasnym, bardzo świadomym projektowaniu starć.

Jeśli chcesz wejść w podobny klimat bez błądzenia po przypadkowych tytułach, zacząłbym właśnie od tej trójki, a dopiero potem dorzuciłbym State of Decay 2 albo Mad Max jako bardziej wyspecjalizowane warianty. To najkrótsza droga do tego, żeby znaleźć nie „grę o podobnym temacie”, tylko taką, która naprawdę trafi w ten sam rodzaj emocji.

FAQ - Najczęstsze pytania

Najbliższe pod względem klimatu są Metro Exodus, Dying Light 2 oraz The Last of Us Part I. Wybór zależy od tego, czy bardziej cenisz atmosferę pustkowia, dynamiczną walkę o przetrwanie, czy głęboką, emocjonalną opowieść.

Jeśli w Days Gone najbardziej podobał Ci się motocykl, sprawdź Mad Max. Gra skupia się na przemierzaniu pustkowi samochodem, który jest kluczowy dla przetrwania, oraz na zbieraniu surowców w surowym, postapokaliptycznym świecie.

Podobne napięcie w walce z przewagą liczebną wroga oferuje Dying Light 2 oraz State of Decay 2. Ta druga produkcja kładzie większy nacisk na zarządzanie zasobami i bazą, co potęguje poczucie zagrożenia ze strony grup nieumarłych.

Najlepszym wyborem będzie State of Decay 2 lub Metro Exodus. Obie gry wymagają ostrożnego planowania, oszczędzania amunicji i naprawiania sprzętu, co idealnie trafia w gusta fanów mechanik przetrwania znanych z Days Gone.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

Udostępnij artykuł

Nikodem Wojciechowski

Nikodem Wojciechowski

Nazywam się Nikodem Wojciechowski i od wielu lat z pasją zajmuję się tematyką gier, filmów oraz popkultury. Jako doświadczony twórca treści i analityk branżowy, mam na swoim koncie wiele publikacji, które badają najnowsze trendy w gamingowym świecie oraz analizują wpływ popkultury na nasze życie. Moja specjalizacja obejmuje zarówno recenzje gier, jak i analizy filmowe, dzięki czemu potrafię dostarczać czytelnikom rzetelnych i przemyślanych informacji. Moją misją jest zapewnienie czytelnikom aktualnych, obiektywnych i sprawdzonych treści, które pomagają zrozumieć złożoność branży rozrywkowej. Staram się upraszczać skomplikowane dane i przedstawiać je w przystępny sposób, aby każdy mógł czerpać przyjemność z odkrywania nowych tematów. Wierzę, że odpowiedzialne dziennikarstwo jest kluczem do budowania zaufania wśród czytelników, dlatego zawsze dążę do zachowania najwyższych standardów w mojej pracy.

Napisz komentarz

Share your thoughts with the community