Masz telewizor Samsunga i włączasz serial na platformie Max? Obraz nie trafia do ciebie w najlepszym możliwym formacie. Max wspiera wyłącznie Dolby Vision, a Samsung obsługuje tylko HDR10+, więc dostajesz starszy HDR10, bez plusa. Na Netflixie i Disney+ tego problemu nie ma, bo oba serwisy udostępniają oba formaty.
Samsung: Netflix i Disney+ w HDR10+, Max tylko w HDR10
Telewizory Samsunga obsługują jeden format HDR z dynamicznymi metadanymi, czyli HDR10+. To nie przypadek, bo Samsung współtworzył ten standard razem z Panasonikiem i studiem 20th Century Fox. Dolby Vision w tych telewizorach nie znajdziesz.
Tak wygląda to w praktyce na popularnych platformach:
- Netflix i Disney+ – mają treści w obu formatach, więc Samsung odtworzy je w HDR10+.
- Apple TV – zwykle także daje oba formaty, więc i tu oglądasz w HDR10+.
- Prime Video – większość katalogu jest w HDR10+, więc dla właściciela Samsunga to wyjątkowo wygodny serwis.
- Max – tylko Dolby Vision, więc na Samsungu obraz schodzi do zwykłego HDR10, czyli starszej wersji bez plusa.
Szukanie w menu telewizora opcji, która przełączy Maxa na lepszy format, nic nie da. To nie jest kwestia ustawień, tylko tego, jakie formaty telewizor w ogóle obsługuje.
Masz Sony albo LG? Z Prime Video jest odwrotnie
Sony i LG poszły w drugą stronę. Uznają Dolby Vision za branżowy standard i ich telewizory obsługują wyłącznie ten format, bez HDR10+.
- Netflix, Disney+ i Apple TV – oglądasz w Dolby Vision.
- Max – Dolby Vision, czyli pełna jakość, której nie dostaje właściciel Samsunga.
- Prime Video – Dolby Vision tylko w wybranych filmach i serialach. Reszta katalogu jest w HDR10+, z którego te telewizory nie skorzystają.
Jeśli w domu częściej leci Prime Video niż Max, ten podział działa na niekorzyść Sony i LG. Ja przed zakupem telewizora sprawdziłbym najpierw, które serwisy faktycznie mam wykupione, a dopiero potem patrzył na logo formatu.
Philips, Panasonic i Hisense: oba formaty bez kombinowania
Najmniej kłopotów mają właściciele telewizorów, które obsługują jednocześnie HDR10+ i Dolby Vision. W tej grupie są między innymi Philips, Panasonic i Hisense.
Na takim sprzęcie Max ruszy w Dolby Vision, Prime Video w HDR10+ albo w Dolby Vision, zależnie od tytułu, a Netflix, Disney+ i Apple TV w jednym z dwóch formatów dynamicznych. Żadna z tych platform nie zmusza cię do oglądania w starszym HDR10.
Skąd ten podział między producentami?
Chodzi o pieniądze. Dolby Vision to technologia firmy Dolby Labs i producent, który chce ją wbudować w telewizor, musi zapłacić za licencję. HDR10+ jest standardem otwartym i bezpłatnym. Samsung postawił więc na format, który sam współtworzył i za który nie płaci.
Na papierze Dolby Vision wygrywa głębią koloru: 12 bitów, czyli około 68,7 mld barw, wobec 10 bitów i około 1,07 mld barw w HDR10+. Tyle że standardowe telewizory dostępne na rynku nie wyświetlają 12 bitów, więc tej przewagi w salonie nie zobaczysz.
Niewielka różnica na korzyść Dolby Vision pojawia się czasem gdzie indziej: w precyzyjniejszym przetwarzaniu obrazu i płynniejszych przejściach tonalnych. Jest jednak minimalna i mocno zależy od konkretnego modelu telewizora, dlatego dopasowanie formatu do własnych serwisów streamingowych daje więcej niż pogoń za lepszą specyfikacją.