Szukasz czegoś na weekend i nie chcesz płacić za wypożyczenie? W czwartek 5 listopada na HBO Max wchodzi „Gran Torino” z Clintem Eastwoodem, a w piątek 6 listopada „Batman” z Robertem Pattinsonem. Oba filmy są w abonamencie i oba mają na Filmwebie ponad 7: odpowiednio 8,2 i 7,4.
Kiedy dokładnie oba filmy pojawią się na HBO Max
„Gran Torino” trafia do biblioteki HBO Max w czwartek, 5 listopada 2026 roku. Dzień później, w piątek 6 listopada, dochodzi „Batman”, w oryginale „The Batman”. Oba tytuły wchodzą do zwykłej oferty platformy, więc nie trzeba niczego wypożyczać ani dopłacać za pojedynczy seans.
Taki układ dat jest wygodny. W piątek wieczorem masz już oba filmy pod ręką i możesz rozłożyć je na sobotę i niedzielę albo zrobić jeden dłuższy maraton.
Standardowo HBO Max odtwarza obraz w rozdzielczości 1920 x 1080 z dźwiękiem Dolby Digital 5.1. Wybrane produkcje mają też 4K z Dolby Vision i Dolby Atmos, ale nie dotyczy to wszystkich filmów. Jeśli oglądasz na dużym telewizorze, przed seansem zajrzyj do opisu tytułu i sprawdź, co jest dostępne.
„Gran Torino”: kino na wieczór z rodzicami
Clint Eastwood gra tu Walta Kowalskiego, weterana wojny koreańskiej i zgorzkniałego wdowca z przedmieść Detroit, który źle znosi zmiany w swojej okolicy. Obok wprowadza się rodzina Hmongów. Ich syn Thao pod presją lokalnego gangu próbuje ukraść Waltowi jego oczko w głowie, Forda Gran Torino z 1972 roku. Z tej nieudanej kradzieży rodzi się relacja, której żaden z nich się nie spodziewał, a gbur z sąsiedztwa staje się dla chłopaka mentorem.
Oceny są wyjątkowo zgodne: 8,2 na Filmwebie przy 451 tys. głosów i 8,1 na IMDb przy 873 tys. Na Rotten Tomatoes film ma 81 proc. u krytyków i 90 proc. u widzów. Światowa premiera odbyła się w grudniu 2008 roku, a historia o uprzedzeniach i samotności wcale się nie zestarzała.
Ten film najlepiej oglądać z tatą, wujkiem albo dziadkiem. Starszy pan, który zaczyna jako zrzęda, a kończy jako ktoś zupełnie inny, to postać, o której rozmawia się jeszcze długo po napisach. Nazwisko bohatera brzmi przy tym swojsko, więc w polskim salonie komentarz jest gwarantowany.
Czy „Batman” z Pattinsonem nadaje się na seans ze znajomymi?
Tak, i to bardziej niż na samotny wieczór. To Batman na wczesnym etapie działalności, w Gotham przeżartym korupcją i układami lokalnych elit. Seryjny morderca nazywany Człowiekiem-Zagadką zabija wpływowych mieszkańców i zostawia wskazówki prowadzące do kolejnych ofiar. W śledztwie pomagają komisarz James Gordon i Selina Kyle, czyli Kobieta-Kot. Obok Pattinsona grają m.in. Zoë Kravitz, Paul Dano, Jeffrey Wright i Andy Serkis.
To przede wszystkim kryminał ze śledztwem, a dopiero potem film akcji, dlatego dobrze sprawdza się w grupie: można razem zgadywać, dokąd prowadzi kolejna zagadka. Na Filmwebie ma 7,4 przy 143 tys. ocen, na IMDb 7,8 przy 956 tys., a na Rotten Tomatoes 85 proc. u krytyków i 87 proc. u widzów.
Masz czas tylko na jeden film? Wybierz po towarzystwie
- Z rodziną albo z kimś starszym, na spokojny wieczór: „Gran Torino”. Dramat o samotności, uprzedzeniach i przyjaźni, której nikt się nie spodziewał.
- Ze znajomymi, przy przekąskach, gdy chcecie napięcia: „Batman”. Mroczne Gotham, seryjny morderca i zagadki do rozwiązywania na bieżąco.
- W pojedynkę, gdy liczą się oceny: „Gran Torino”, które wygrywa na Filmwebie 8,2 do 7,4.
Ja ułożyłbym to odwrotnie niż daty premier: w piątek wieczorem „Batman” ze znajomymi, w niedzielę po obiedzie „Gran Torino” z rodzicami. Dostajesz dwa zupełnie różne nastroje, a za żaden z nich nie płacisz nic ponad abonament.