Jeśli „Zakładnik” Michaela Manna od dawna czeka na twojej liście „do obejrzenia”, nie odkładaj go dalej. Film z Tomem Cruise’em i Jamiem Foxxem zniknie z Netflixa 20 listopada, a żaden inny serwis streamingowy go nie ma. Potem zostanie już tylko kupno albo wypożyczenie w VOD.
Kiedy „Zakładnik” zniknie z Netflixa?
Film opuści platformę 20 listopada. Od dziś zostały niecałe trzy tygodnie. Brzmi to jak sporo czasu, ale znam ten scenariusz aż za dobrze: film wisi na liście, odkładam go z tygodnia na tydzień, a potem pewnego wieczoru po prostu go nie ma.
Dlatego nie zostawiałbym seansu na ostatnią chwilę. Najprościej od razu zarezerwować sobie wieczór w najbliższy weekend. Do tego thrillera nie trzeba się przygotowywać ani nadrabiać wcześniejszych części. Wystarczy wygodna kanapa i telefon odłożony na bok.
Co zostaje po 20 listopada
Tu jest haczyk. Netflix to obecnie jedyny serwis streamingowy, w którym „Zakładnik” jest dostępny w abonamencie. Nie pojawiła się też żadna zapowiedź, że film trafi do katalogu innej platformy.
Po zniknięciu z Netflixa zostaną więc tylko serwisy VOD, w których film można kupić albo wypożyczyć. To dodatkowy wydatek za tytuł, który teraz masz w ramach subskrypcji opłacanej i tak co miesiąc.
Sytuacja może się zmienić, jeśli któraś platforma ogłosi, że wprowadza film do oferty. Na dziś takiej informacji nie ma. Liczyłbym więc raczej na płatną opcję niż na szybki powrót „Zakładnika” do streamingu.
O czym jest film Michaela Manna?
Bohaterem jest Max, taksówkarz z Los Angeles. Do jego auta wsiada tajemniczy pasażer i składa propozycję, której trudno odmówić: spora suma pieniędzy za to, że Max będzie go woził po mieście.
Łatwy zarobek bardzo szybko okazuje się pułapką. Pasażer jest płatnym zabójcą, a Max zostaje wciągnięty w rozgrywkę, w której stawką jest życie. Siła filmu bierze się właśnie z tego układu: dwóch obcych sobie mężczyzn w jednej taksówce i napięcie, które rośnie z każdym kolejnym kursem.
Obsada, Oscar i 86 procent na Rotten Tomatoes
W rolach głównych występują Tom Cruise i Jamie Foxx. Na ekranie partnerują im m.in. Mark Ruffalo, Javier Bardem, Jada Pinkett Smith, Bruce McGill, Barry Shabaka Henley, Irma P. Hall i Peter Berg. Scenariusz napisał Stuart Beattie, a za reżyserię odpowiada Michael Mann.
Jamie Foxx dostał za rolę w „Zakładniku” nominację do Oscara. To dobry argument dla każdego, kto zna go głównie z lżejszych produkcji i chce zobaczyć, jak radzi sobie w gęstym, poważnym kinie.
Film z 2004 roku ma też mocne oceny. Na Rotten Tomatoes poleca go 86% krytyków i 84% widzów. Różnica między recenzentami a publicznością jest niewielka, więc nie jest to tytuł tylko dla kinomanów. Sprawdzi się zarówno przy samotnym seansie, jak i przy wspólnym wieczorze z kimś, kto po prostu lubi dobre thrillery.
Jeśli znasz „Zakładnika” sprzed lat, powtórka też ma sens. Przy drugim seansie łatwiej wyłapać, jak Mann buduje napięcie samą rozmową w taksówce, zanim cokolwiek wybuchnie na ulicach Los Angeles.