Masz ochotę na „Blade Runnera 2099”, ale nie znasz żadnego z filmów? Spokojnie, nie musisz nic nadrabiać. Ośmioodcinkowy serial wchodzi na Prime Video 25 listopada, a jego akcja toczy się pół wieku po wydarzeniach z kina. Możesz więc zacząć przygodę z tym światem właśnie od niego.
Najważniejsze informacje w pigułce
Kiedy pierwszy raz usłyszałem o nowym serialu z tego uniwersum, byłem pewien, że czeka mnie wieczór z powtórką obu filmów. Okazało się, że nie trzeba. Poniżej zebrałem wszystko, co warto wiedzieć przed premierą.
- Tytuł: Blade Runner 2099
- Serwis: Prime Video
- Premiera: 25 listopada
- Liczba odcinków: 8
- Twórczyni: Silka Luisa
- Czy trzeba znać filmy: nie
Dlaczego filmy nie są potrzebne?
Silka Luisa, która stoi za serialem, mówi wprost, że to ten sam świat, ale historia nie łączy się bezpośrednio z „Łowcą androidów” ani z „Blade Runnerem 2049” Denisa Villeneuve’a z 2017 roku. Serial nie kontynuuje wątków z kina i nie wraca do tamtych wydarzeń. Twórczyni widzi w nim możliwy punkt wejścia do tego uniwersum dla osób, które wcześniej się z nim nie zetknęły.
Taki wybór ma też sens fabularny. Między drugim filmem a serialem mija pół wieku, a w cyberpunkowym świecie to cała epoka. Miasto i jego mieszkańcy mogli się w tym czasie zmienić nie do poznania, więc dawne historie nie muszą mieć wpływu na to, co dzieje się w 2099 roku.
W praktyce siadasz do pierwszego odcinka tak, jak do każdego nowego serialu. Bohaterów, zasady świata i stawkę poznajesz razem z fabułą, a nie z wcześniejszych seansów.
O czym opowiada Blade Runner 2099
Akcja toczy się w Los Angeles, które budzi się do nowego życia, tyle że tym razem nie za sprawą ludzi. Główną bohaterką jest Cora, uciekinierka, za którą trwa pościg. Zamiast się ukrywać, przybiera nową tożsamość i sama zostaje łowczynią androidów.
U jej boku pojawia się Olwen, replikantka, której zostało tylko kilka dni życia. Razem tropią zbiega, który zna tajemnicę zdolną naruszyć i tak chwiejne podstawy miasta. Już sam punkt wyjścia jest ciekawy: bohaterka, która dotąd była celem, teraz sama poluje na innych.
Filmy jako dodatek, nie obowiązek
Jeśli znasz oba filmy, łatwiej odnajdziesz się w klimacie świata replikantów i docenisz, jak bardzo zmienił się przez pół wieku. Jeśli ich nie znasz, nic nie tracisz na starcie, bo serial nie zakłada, że cokolwiek pamiętasz.
Sam planuję obejrzeć pierwsze odcinki na świeżo, a filmy zostawić na później. Gdy serial wciągnie, „Łowca androidów” i „Blade Runner 2049” będą dobrym rozszerzeniem tego świata, a nie zadaniem domowym do odrobienia przed 25 listopada.