Australian Open, Roland Garros, Wimbledon i US Open dają tyle samo punktów rankingowych i podobny prestiż. Mimo to każdy z nich stawia przed zawodnikami zupełnie inne wymagania. Turnieje dzieli nawierzchnia, klimat, tempo gry, a nawet strój obowiązujący na korcie.
Właśnie dlatego ten sam tenisista potrafi dominować w Paryżu, a kilka tygodni później odpaść w pierwszej rundzie w Londynie. W Polsce dobrze widać to na przykładzie Igi Świątek, która przez lata kojarzyła się głównie z mączką, a póżniej wygrała także Wimbledon.
Kalendarz, który układa cały sezon
Turnieje wielkoszlemowe odbywają się zawsze w tej samej kolejności i wyznaczają rytm całego roku tenisowego. Zawodnicy planują pod nie przygotowania, odpoczynek i starty w mniejszych imprezach, a polscy tenisiści nie są tu wyjątkiem:
| Turniej | Termin | Główny kort |
| Australian Open | druga połowa stycznia | Rod Laver Arena |
| Roland Garros | przełom maja i czerwca | Court Philippe-Chatrier |
| Wimbledon | przełom czerwca i lipca | Centre Court |
| US Open | koniec sierpnia i początek września | Arthur Ashe Stadium |
Najtrudniejszy jest odcinek między Paryżem a Londynem. Na przestawienie się z najwolniejszej nawierzchni na najszybszą tenisiści mają zwykle tylko kilka tygodni.
Najwięcej wyrzeczeń wymaga od polskich kibiców Australian Open, bo różnica czasu z Melbourne sięga w styczniu 10 godzin. W przerwach między nocnymi spotkaniami część fanów zagląda na FS casino pl albo przegląda wyniki z innych kortów. Poranne mecze wielu kibiców ogląda już z kubkiem kawy, tuż przed wyjściem do pracy.
Nawierzchnia decyduje o stylu gry
Podłoże wpływa na to, jak zachowuje się piłka: jak szybko leci, jak wysoko się odbija i ile czasu zostaje na reakcję. Od niego zależy też, jaki styl gry przynosi największe korzyści.
Twarde korty w Melbourne i Nowym Jorku
Australian Open i US Open grane są na nawierzchniach akrylowych. Od 2020 roku Melbourne używa systemu GreenSet, a Nowy Jork systemu Laykold. Piłka odbija się przewidywalnie, więc wygrywają tu zarówno agresywni serwujący, jak i cierpliwi gracze z głębi kortu. Kort w Melbourne bywa odrobinę wolniejszy, ale obie nawierzchnie uchodzą za uczciwe dla różnych stylów gry.
Mączka w Paryżu
Roland Garros pozostaje jedynym Wielkim Szlemem na kortach ziemnych. Mączka spowalnia piłkę i podbija ją wysoko, dlatego wymiany trwają dłużej, a punkt często buduje się przez kilkanaście uderzeń. Liczą się wytrzymałość, mocna rotacja i umiejętność ślizgania się po korcie. Mecze pięciosetowe potrafią tu trwać ponad cztery godziny.
Trawa w Londynie
Wimbledon gra na najszybszej nawierzchni w całym cyklu. Piłka leci nisko i ślizga się po trawie, więc mocny serwis i gra przy siatce dają dużą przewagę. W pierwszym tygodniu świeża trawa jest jeszcze szybsza i sprzyja serwującym. W drugim trawa wydeptuje się przy liniach końcowych, a odbicia stają się mniej przewidywalne.
Atmosfera i tradycje
Każdy z czterech turniejów ma własną tożsamość, którą widać już po kilku minutach transmisji. Na Wimbledonie trybuny zachowują ciszę, kibice jedzą truskawki ze śmietaną, a zawodników obowiązują białe stroje, łącznie z elementami widocznymi podczas gry. US Open stanowi jego przeciwieństwo: głośna publiczność, muzyka w przerwach i wieczorne sesje na Arthur Ashe Stadium.
Roland Garros łączy elegancję z temperamentem francuskiej publiczności, która głośno wspiera ulubieńców. Polscy kibice dobrze znają paryskie trybuny, bo właśnie tam Iga Świątek wygrywała w latach 2020, 2022, 2023 i 2024.
Australian Open nazywany jest z kolei „szczęśliwym Szlemem” ze względu na swobodną, wakacyjną atmosferę, choć letnie upały potrafią tam mocno dać się we znaki. Mecze z Paryża i Londynu oglądamy w Polsce w wygodnych godzinach, bez nocnych pobudek znanych ze stycznia.
Zasady, o których mało kto pamięta
Formuła turniejów jest podobna, ale organizatorzy przez lata wprowadzali własne rozwiązania. Część z nich później ujednolicono, a część wciąż odróżnia jeden Szlem od drugiego:
- Od 2022 roku wszystkie cztery turnieje stosują w decydującym secie tie-break do 10 punktów przy stanie 6:6, wcześniej każdy miał inne zasady.
- Dach nad Centre Court pojawił się w 2009 roku, a nad kortem Philippe-Chatrier dopiero w 2020 roku.
- Wimbledon do 2021 roku miał wolną „środkową niedzielę”, a dziś gra się także w ten dzień.
- US Open jako pierwszy wprowadził równe nagrody dla kobiet i mężczyzn w 1973 roku, a Wimbledon jako ostatni w 2007 roku.
- Elektroniczne sędziowanie linii działa w Melbourne, Nowym Jorku i Londynie, a w Paryżu sędziowie wciąż sprawdzają ślad piłki na mączce.
Te pozornie drobne szczegóły wyraźnie wpływają na przebieg meczów. Dach eliminuje przerwy z powodu deszczu, a nowy tie-break skrócił maratony, które kiedyś kończyły się wynikiem 70:68 w piątym secie.
Kto gdzie wygrywa i dlaczego?
Różnice w nawierzchni sprawiają, że niewielu tenisistów wygrywa wszystkie cztery turnieje. Zawodnik z potężnym serwisem świetnie czuje się na trawie, ale na mączce jego atuty tracą siłę. Gracz o dobrej kondycji i mocnej rotacji górnej jest groźny w Paryżu, a w Londynie musi wyraźnie dostosować swój styl.
Dlatego skompletowanie Wielkiego Szlema w karierze uchodzi za jedno z największych osiągnięć w tym sporcie. Wymaga ono talentu, ale też umiejętności zmiany taktyki w ciągu kilku tygodni. Polscy kibice mogli to obserwować, gdy Iga Świątek po latach sukcesów na mączce dołożyła tytuły na twardym korcie w Nowym Jorku i na trawie w Londynie.
Przy kolejnym sezonie warto więc patrzeć nie tylko na wyniki, ale też na to, jak zawodnicy dopasowują grę do warunków. W Polsce okazji do tego nie brakuje, bo transmisje ze wszystkich czterech Szlemów pojawiają się co roku w telewizji i serwisach streamingowych.