Masz dziś wolny wieczór i nie wiesz, co włączyć? Ustaw Polsat na 22:30. Dziś, 25 października, stacja pokazuje „Dlaczego nie!”, komedię romantyczną z 2007 roku. Ciekawostka na start: Annę Cieślak i Macieja Zakościelnego do głównych ról wybrali sami widzowie, którzy oddali w plebiscycie 800 tysięcy głosów.
Dziś o 22:30 w Polsacie: co warto wiedzieć przed seansem
Emisja startuje o 22:30, więc to propozycja raczej na późny wieczór niż na rodzinny seans z małymi dziećmi. Jeśli jutro wcześnie wstajesz, usiądź przed telewizorem kilka minut wcześniej. Dzięki temu nie złapiesz filmu w połowie i nie zgubisz wątku od pierwszej sceny.
Za kamerą stał Ryszard Zatorski, reżyser kojarzony z polskimi komediami romantycznymi z lat 2000. „Dlaczego nie!” dobrze pokazuje, czym te produkcje ujmowały widzów: lekkim humorem, prostą historią i parą, której od początku się kibicuje.
O czym jest „Dlaczego nie!”?
Małgosia, grana przez Annę Cieślak, właśnie kończy Akademię Sztuk Pięknych i marzy o pracy w agencji reklamowej. Szybko się okazuje, że z dyplomem w ręku wcale nie jest łatwo dostać się do tej branży. Żeby mieć z czego żyć, dziewczyna zaczyna rozwozić pizzę.
Wszystko się zmienia, gdy na jej drodze staje Janek, w którego wciela się Maciej Zakościelny. Małgosia nie ma pojęcia, że ten przystojny mężczyzna jest prezesem firmy reklamowej, w której stara się o posadę. Taki układ to klasyczny punkt wyjścia dla komedii romantycznej.
Droga do serca Janka nie jest jednak wolna. Małgosia musi zmierzyć się z dwiema kobietami: Renatą, którą zagrała Małgorzata Kożuchowska, i Ewą, w tej roli Agnieszka Warchulska.
Główną parę wybrali sami widzowie
To ciekawostka, którą warto znać przed seansem. O obsadzie głównych ról zdecydowała publiczność, a nie wyłącznie twórcy. W plebiscycie oddano aż 800 tysięcy głosów, a zwyciężył duet Anny Cieślak i Macieja Zakościelnego.
Kiedy pierwszy raz o tym przeczytałem, inaczej spojrzałem na ich wspólne sceny. Widzowie dostali dokładnie tę parę, którą chcieli zobaczyć, i później ją pokochali. Docenili też lekki humor całej produkcji.
Dla Anny Cieślak był to dopiero drugi występ w roli głównej. Wcześniej grała pierwsze skrzypce w filmie „Masz na imię Justine”, więc „Dlaczego nie!” był dla niej jedną z pierwszych dużych ról.
Co obejrzeć potem: „Nigdy w życiu” czy „Tylko mnie kochaj”?
Jeśli po napisach końcowych zostanie ci ochota na więcej, sięgnij po wcześniejsze filmy Ryszarda Zatorskiego. „Dlaczego nie!” był kolejnym udanym polskim rom-komem tego reżysera, po „Nigdy w życiu” i „Tylko mnie kochaj”. Oba tytuły dają więc podobny klimat.
Moja rada: zacznij od „Nigdy w życiu”, a „Tylko mnie kochaj” zostaw na kolejny wolny wieczór. Tak poznasz filmy, po których Zatorski nakręcił „Dlaczego nie!”, i nie obejrzysz trzech podobnych historii w krótkim odstępie.