Niedzielny wieczór, pilot w ręce i to samo pytanie: co włączyć? Jeśli przewijasz Netfliksa, podpowiedź dają sami widzowie. Polski serial „Matki pingwinów” wrócił z 2. sezonem, dzień po premierze wskoczył na 1. miejsce top 10 w Polsce i trzyma je już czwarty dzień, przed nowym „Lupinem”.
Ranking pokazuje tylko, że ludzie chętnie ten serial włączają. Ważniejsze jest, czy pasuje do twojego wieczoru. Sprawdziłem, co przynoszą nowe odcinki i czym ten wybór różni się od konkurencji z podium.
O czym jest 2. sezon „Matek pingwinów”?
Tym razem bohaterowie biorą sprawy w swoje ręce i zakładają własną szkołę. Kama, Ula, Tatiana i Jerzy, grany przez Tomasza Tyndyka, chcą stworzyć miejsce, w którym ich dzieci będą bezpieczne i akceptowane.
Szybko okazuje się, że marzenie to jedno, a prowadzenie placówki to drugie. Bohaterowie przepychają się z urzędami, szukają pieniędzy, których stale brakuje, i coraz wyraźniej czują, że emocjonalnie przestają dawać radę. To nie jest opowieść o wielkiej intrydze. To historia zmagań, które wielu rodziców zna z własnej codzienności.
Jeśli lubisz dramaty obyczajowe, w których stawką są zwykłe ludzkie sprawy, to dobry wybór. Jeśli wieczorem chcesz się wyłącznie odciąć i o niczym nie myśleć, ten tytuł może okazać się zbyt bliski prawdziwego życia.
Mateusz Damięcki jest największą nowością w obsadzie
Na pierwszym planie widzimy Magdalenę Różczkę, Maszę Wągrocką i Barbarę Wypych. Najważniejszym aktorem, który debiutuje w 2. sezonie, jest Mateusz Damięcki, znany widzom choćby z „Prostej sprawy”.
W obsadzie są też Janek Lubas, Tola Będzikowska, Maks Obst, Staś Lewandowski i Maks Młodawski. Reżyserię nowych odcinków podzieliły między siebie Klara Kochańska-Bajon i Jagoda Szelc. Oryginalny pomysł na serial wyszedł od Kochańskiej-Bajon, a scenariusz napisał zespół autorek: obie reżyserki oraz Nina Lewandowska, Justyna Bilik, Ariadna Lewańska i Magdalena Żakowska.
„Matki pingwinów” czy „Lupin” na niedzielę?
Na drugim miejscu polskiego top 10 jest „Lupin”, który kilka dni temu wrócił z długo wyczekiwanym 4. sezonem. To zupełnie inny wybór. Jeśli śledzisz ten serial od początku, nowe odcinki i tak pewnie masz już na liście. Jeśli nie znasz poprzednich sezonów, zaczynanie od czwartego mija się z celem.
Z „Matkami pingwinów” jest podobnie. Zanim włączysz 2. sezon, nadrób pierwszy, żeby wiedzieć, skąd u bohaterów wziął się pomysł na szkołę. Moja rada na dzisiejszy wieczór jest prosta. Masz ochotę na polską historię o rodzicach, którzy walczą o swoje dzieci? Włącz „Matki pingwinów”. Wolisz dokończyć coś, co już znasz? Zostań przy „Lupinie”.
Co pokazuje ranking Netfliksa
Według danych FlixPatrol „Matki pingwinów” były na szczycie serialowego top 10 Netfliksa w Polsce już 22 października, czyli dzień po premierze. Od tamtej pory nie oddały prowadzenia i na razie nic nie zapowiada zmiany lidera.
Podium zamyka animacja „Cyberpunk: Edgerunners”, a tuż za nią jest komedia romantyczna „Nikt tego nie chce”. Polski serial wyprzedził więc kilka mocnych tytułów naraz. Wynikom oglądalności towarzyszą bardzo dobre recenzje 2. sezonu, także w serwisie Serialowa. Nowe odcinki są już dostępne na Netfliksie.