Wpisujesz w Netflixie „Pułapka” i możesz trafić na dwa seriale o pisarce. Ten, który jest teraz w top 3 w Polsce, to polski kryminał z Agatą Kuleszą. Ma 6 odcinków, więc wystarczy ci na jeden weekend. Niemiecki thriller pod tym samym tytułem to zupełnie inna historia.
Dwa seriale, jeden tytuł i bohaterka, która pisze książki
Łatwo się pomylić, bo podobieństwo nie kończy się na nazwie. Oba seriale noszą tytuł „Pułapka” i w obu główną postacią jest kobieta, która pisze książki. Niemiecki thriller jeszcze niedawno trzymał się czołówki top 10 Netflixa, więc wielu widzów kojarzy ten tytuł właśnie z nim.
Teraz w polskim rankingu wysoko stoi jednak rodzima produkcja. Polska „Pułapka” zajmuje trzecie miejsce, a wyżej są tylko „Lupin” i „Matki pingwinów”. Jeśli ktoś poleca ci „tę Pułapkę z top 3”, chodzi o serial z Kuleszą.
Jak rozpoznać polską wersję?
Przed włączeniem sprawdzam w opisie serialu cztery rzeczy. Wystarczy jedna z nich, żeby nie pomylić tytułów.
- Agata Kulesza w głównej roli. Jej nazwisko otwiera listę obsady polskiej wersji.
- Bohaterka Olga Sawicka. Tak nazywa się pisarka, którą gra Kulesza.
- Polskie nazwiska w obsadzie. Obok Kuleszy grają między innymi Leszek Lichota, Joanna Kulig, Kinga Preis, Eryk Lubos, Maciej Musiał i Jan Frycz.
- 6 odcinków. Tyle ma polska „Pułapka”. To dobra wiadomość dla każdego, kto nie ma siły na wielosezonowe tasiemce.
Jeśli w opisie nie widzisz żadnego z tych nazwisk, masz przed sobą niemiecki thriller.
O czym jest „Pułapka” z Kuleszą
Olga Sawicka pisze kryminały, ale od pewnego czasu nie potrafi ruszyć z kolejną książką. Do tego wciąż dopada ją przeszłość. Szuka pomysłu, więc zaczyna drążyć sprawę zaginionej młodej dziewczyny. Szybko się okazuje, że to nie materiał na powieść. Wpada w intrygę, w której sama może zginąć.
Obsada jest długa jak na sześć odcinków. Poza nazwiskami z listy wyżej grają też Marianna Kowalewska, Mateusz Więcławek, Agnieszka Judycka, Krzysztof Pieczyński, Piotr Trojan, Maria Maj, Wiktoria Gorodeckaja, Anna Romantowska, Sonia Mietielica, Jerzy Radziwiłowicz, Henryk Talar, Antonina Choroszy i Katarzyna Gałązka.
To nie świeża premiera, tylko serial sprzed kilku lat, który Netflix właśnie dodał do oferty. Wysokie miejsce w rankingu pokazuje, że polscy widzowie chętnie wracają do rodzimych kryminałów, także tych, które nie są nowościami.
Plan na weekend 31 października – 1 listopada
Sześć odcinków łatwo podzielić na dwa wieczory. Ja rozłożyłbym je tak:
- Sobota, 31 października: odcinki 1–3. Poznajesz Olgę i sprawę zaginięcia bez pośpiechu.
- Niedziela, 1 listopada: odcinki 4–6. Wieczór po rodzinnych wizytach to dobry moment na rozwiązanie intrygi.
Jeśli wolisz obejrzeć wszystko na raz, też się da, bo przy tej liczbie odcinków nie musisz rezerwować całego tygodnia. Po napisach zerknij tylko, co Netflix podsuwa jako następny tytuł. Przy dwóch identycznych nazwach łatwo kliknąć nie tę „Pułapkę” i obudzić się w środku niemieckiej historii.